Wspierany przez społeczność.
Open Source.
Narzędziu Editoria11y do sprawdzania dostępności zaufało ponad 40 000 stron internetowych, by wspierać autorów treści dokładnie tam, gdzie tego potrzebują:
- Ponad 90 testów działa w czasie rzeczywistym, oferując poprawki i wskazówki bezpośrednio w tekście podczas pisania w CKEditor, TinyMCE i Gutenberg.
- Korekty śródtekstowe „działają od razu". Autorzy nie muszą instalować narzędzia, uruchamiać testu ani odwiedzać panelu administracyjnego.
- Wskazówki napisane prostym językiem jednocześnie korygują i uczą.
- Wyniki są prywatne. Testy działają w przeglądarce, a raporty są przechowywane na Twoim własnym serwerze.
Wtyczki Editoria11y głęboko integrują się z popularnymi systemami zarządzania treścią, umożliwiając sprawdzanie podczas pisania oraz raportowanie w skali całego serwisu:
Narzędzia administracyjne upraszczają monitorowanie
- Przejrzyste pulpity nawigacyjne umożliwiają przeglądanie i filtrowanie według problemu, strony i użytkownika.
- Wyniki aktualizują się w czasie rzeczywistym, gdy autorzy pracują.
- Narzędzia konfiguracyjne i przyciski odrzucania w podpowiedziach ułatwiają ukrywanie nieistotnych alertów.

Rozdzielona konfiguracja zostawia narzędzia deweloperskie... deweloperom.
- Sprawdzanie kontrastu, obliczanie dostępnych nazw i testy metadanych strony działają na żywo przy każdym odświeżeniu strony.
- Konfiguracja na poziomie testu pozwala precyzyjnie kontrolować, kto widzi każdy alert.
- Dodatkowe narzędzia na stronie umożliwiają ręczny przegląd struktury strony, tekstów alternatywnych i czytelności.
Członkowie projektu napędzają rozwój, dokumentację i pomoc techniczną.
- Społeczność wspiera projekt czasem deweloperów, sponsorowaniem prac lub subskrypcjami dodatków.
- Dyskusje decydują o tym, które propozycje funkcji zostaną wybrane do realizacji.
- Członkowie znajdują wsparcie na forach i w kolejkach zgłoszeń.
Nie składamy obietnic bez pokrycia.
Automatyczne testy dobrze wychwytują przewidywalne błędy. Editoria11y rozpoznaje, gdy autorzy treści wstawiają tabelę bez nagłówków lub obraz z nazwą pliku jako tekstem alternatywnym.
Automatyczne testy nie radzą sobie jednak z wychwytywaniem „niespodzianek" od niedoświadczonych deweloperów lub AI, takich jak krytyczny przycisk działający tylko za pomocą myszy na komputerze stacjonarnym czy połowa treści strony ukryta w obrazie tekstowym.
Firmy cenią Editoria11y, ponieważ doskonale sprawdza się w utrzymaniu jakości treści po ręcznym testowaniu. Nie zastępuje testowania ręcznego i nie składa obietnic, których nie może dotrzymać.
